RSS
sobota, 28 maja 2011

 


Tak naprawdę, pierdoli mnie to co mam,
Bo jest to chujowe i ostro podchodzi pod chłam,
Te kostki zdarte, jeszcze nie najgorszy ich stan,
Przez szorstką kartkę, niedaleko im do krwawych ran,
Pamięć na wstecznym, w sumie to nie papieru wina,
Drugiej butelki wina, z czasem ból emocje zatrzymał,
"Znajomy" ten jednak wrócił, po kilku chwilach,
Nie dając mi wlać, w siebie resztki tego wina,
Etanol znieczula go, pulsując mi w żyłach,
Trafiając do mózgu, z erytrocytem się mija,
Ja łapiąc okazję, jak autostopowicz tira,
W głowie mysli naiwne, 'chyba los mi sprzyja'
Przystawiam ustnik, do ust, jednak mija ta chwila,
Znów wrócił Pan Ból, na twarzy sprawiając grymas,
Zgrzytam zębami, próbuję wytrzymać,
Puszczam butelkę, kończąc na dziś ten chillout,



01:28, oskarb93
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 kwietnia 2011

Z twoimi słowami, przełykam gorzkie łzy
w milczeniu, niegdyś sądziłem że "ja i ty",
że "my", to coś więcej, coś co dwa razy się nie zdarza,
Dziś oczy oblewa żal, w sercu baluje dramat,
Dama - za taką Cię uważałem, i uważam nadal,
Raczej z dnia na dzień nie zmienię o tobie zdania,
Rysy twarzy milczą, każą mi kłamać,
Nic Ci nie powiedzą, nie musisz już udawać,
W ironię się ubierałaś,  skroploną kłamstwem,
Wiesz? Jak mówiłaś że tęsknisz,  prawie dowierzałem,
Końcem końców, nie będzie już początku,
Fałszywej gadki, przez co dążenia do rozsądku,
Może i przedwcześnie, i źle to rozegrałem,
Może i serce boli, może i dałem plamę,
Przekonywać twoje sumienie - w sumie już mi się nie chce,
Myślę że źle nie będzie, jeśli Cię z życiorysu skreślę.

 

 

..to już raczej ostatni tekst w stylu 'pożalsięBoże', nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Nie ta, to inna. Przeszłość trzeba oddzielić baardzo grubą kreską i ruszać dalej. Poza tym, 2 teksty o tym samym. To trochę przegięcie, no ale cóż 'emocje'.. Najlepsze jest to że połowę tego ogarnąłem w szkole, więc jest lekki progress. Hm.. to chyba na tyle, jutro pewnie też coś skrobnę.

: o

19:04, oskarb93
Link Komentarze (3) »
sobota, 23 kwietnia 2011

--------------------------------------------------------------------------
6-miesięcy temu, pierwsza rozmowa, pierwszy spacer,
Jeszcze wtedy, bez wiedzy - w co się wpakowałem,
Uważałaś mnie za durnia, no i miałaś racje,
Byłem jak kukiełka, wiecznie na twoje zawołanie,
Po paru pieprzonych kłótniach, kontakt nam się urwał,
Lecz szybko wróciła linia, myślałem że się uda,
Mocno to czułem, raczej ty nie czułaś,(nie)
Cholera wie po co była mi ta próba? (nie wiem)
Martwiłem się o Ciebie, ty miałaś wyjebane,
Jak najszybciej Cię zapomnieć, tego dzisiaj pragnę,
Żałuję tylko tego, że się w tobie zadurzyłem,
Bowiem uczucie mogłem oddać cenniejszej dziewczynie,
Cofnąć czasu raczej nie potrafię, ale!
Wiem że jesteś rozdziałem, zamkniętym na amen,
Szkoda że byłem ślepy,(ta) naprawdę Cię kochałem,
Teraz kocham tylko noc, która znika mi nad ranem,
--------------------------------------------------------------------------

Bit..

18:24, oskarb93
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 marca 2011

Dworzec, kilka ujęć mojej paskudnej mordy..

 


Na dzisiaj to wszystko, może dodam resztę później.. w sumie mam czas, a zdjęć jest 173 . Dziękuje Luizie za dobrą zabawę i gumę do żucia. Świetnie się bawiłem.

18:53, oskarb93
Link Komentarze (1) »
wtorek, 22 marca 2011

Hm.. ile razy się zastanawialiście.. czy osoba która znacie już długo, albo dopiero poznaliście nie sprawia złudnych pozorów? Myślicie że jest spoko, fajna, fajnie się z nią rozmawia i ma zajebisty charakter.. jednak w pewnym momencie znajomości, dochodzicie do takiego momentu że czujecie się tak jak by coś wam usiadło na duszy, czujecie taki lekki ciężar, który mówi wam że coś jest nie tak. Że te wszystkie sytuacje które były, te złe i te lepsze, że połowa to kłamstwo.. i napotykasz ludzi których znasz i którzy mówią Ci żeby lepiej się nie zadawać z tą osobą - i co wtedy myślisz?


- 'ee, zazdrośni są' - 'nie zostawię jej'

No i tak idziesz w tej niepewności i idziesz, i mija dzień za dniem, a tobie inne znajome osoby mówią to i owo, a twoja niepewność się powiększa i dochodzi do takiego stopnia że nie wiesz co masz myśleć. Pozostaje mętlik w głowie, z jednej strony pogłębiają się negatywne uczucia, a z drugiej strony jest jeszcze ten płomień który Cię jara w tej osobie, jednak jeżeli te negatywne uczucia się pogłębiają a nie te 'dobre' to co wtedy? - Na dokładkę, poznajesz parę nowych osób, a one z miejsca, nie wiedząc jaki masz do niej stosunek zaczynają Ci napierdalać o niej same minusy, co wtedy? Jeżeli osoby które Cię NIE-znały, i na pierwszej czy też drugiej rozmowie, przez przypadek wejdzie temat tej osoby a wszyscy zaczynają mówić o niej same złe rzeczy? - Nie wiedząc co ty do tej osoby czujesz. Myślę że wtedy NEGATYWNE emocje ZGASIŁY ten płomień, i czas aby zakończyć tą znajomość jak najszybciej.



P.S.
piszę ogólnikowo, nie chodzi mi tutaj o szczególną płeć. chociaż moje wpisy są opartę na emocjach.



pozwolę sobie dodać.

http://www.youtube.com/watch?v=rSsniSbG58w

 

Merol jak zawsze, rozpierdala.
Props ziom!

21:00, oskarb93
Link Komentarze (5) »
sobota, 19 marca 2011

Dziś już nie kładę się spać, nawet nie myślę już o tym,
zakładam kurtkę i chlać idę by paść tam, no co ty,
Mam jakieś drobne gdzieś jeszcze to może starczy na szlugi,
Może połażę po mieście, tym które już mnie nie lubi,
Tak było wcześniej, jak? ty nie chcesz wiedzieć, nie pytaj,
Wspomnienia częściej są u mnie, niż dobre treści na płytach,
już się domyślam gdzie jesteś, może odezwiesz się do mnie,
Ja nienawidzę twych oczy gdy patrzysz tak nieprzytomnie,
nie mogę spać już człowieku, czaisz? to jak choroba,
nawet jak patrzę w lustro codziennie widzę w nim wroga,
i nie wiem czy mógłbym usnąć gdybyś tu obok leżała,
mam w głowie pusto kompletnie, tak zwany 'życiowy dramat',
ja dziś na bank wolę wódę, niż ten twój uśmiech i ciepło,
chciałbym się zamknąć na kłódkę i nie wychodzić na zewnątrz,
nie widzieć obrazów w myślach, już nigdy nie słyszeć głosów,
i kurwa wstyd mi się przyznać, nie chcę być tak blisko, zrozum..

 

Ref:
Ta noc jest inna i nie idę spać, zrozum
mam taki plan, zamieszać tu parę osób
ej, kiedy tu stoję i czekam i muszę milczeć
nie chcę już uciekać znów czekam, aż po mnie przyjdziesz..

..te kilka chwil może zmienić tyle rzeczy ale,

promile we krwi już dawno przestały leczyć,
nie mam już sił wierzyć im w każde słowo,
urwał mi się film, nowy dzień i na nowo znów..

 

Tu się Historia zaczęła i uwierz, niemal od zera
Wódka nie miała smakować, a jedynie sponiewierać
i zobacz mieliśmy towar i browar plus trochę hajsu
Nie szkoda nam było zdrowia, nadal ciągnie się ten łańcuch,Ty
ja nie myślałem, że szczęście dziś jest tak cenne
ileż można je gonić czy trwonić, codziennie pędem
przed siebie, oby tak nadal, pewnymi krokami
Nie wpadać na tych co sami nie wiedzą kiedy przegrali
cóż, posłuchaj chwilę jak wiatr kołysze liście
Być wolnym jak ptak, tylko tego nadal dziś chcę
ja, ile są warte dziś tamte wspomnienia
Przed siebie, drogą tylko w stronę zapomnienia
i nie wracać już nigdy tu, w to samo miejsce
Te większe problemy pozamieniać na te mniejsze
nie błądzić wiecznie i być obok bliskich osób
mieć szczęście ale dziś nie idę spać, zrozum.

Bless!

19:04, oskarb93
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 13 stycznia 2011

Widziałem Cię rano przechodząc pod blokiem,
nie znamy się, za to spotkaliśmy się wzrokiem,
cap, na głowie kaptur, wiesz trudny dzieciak,
pewnie z góry potraktowałaś mnie jak śmiecia,
uliczny poeta, co jest ze mną nie tak?
przetarte dżinsy i zdarta podeszwa,
to, że mam brzydszy outfit niż pani,
nie oznacza, że chcę ją zgwałcić czy zabić,
zgrzytam zębami, gdy krzywo na mnie patrzą,
pytam co dla nich ma prawdziwą wartość,
nie musisz mnie lubić, warto posłuchać,
wiem, moja morda zaufania nie wzbudza,
raczej kawał drania na pierwszy rzut oka,
nie jak piękni playboye świecący jak brokat,
wszystko na pokaz, bo wolą mieć niż być,
co z tego, prędzej zaufasz im niż mi,

23:36, oskarb93
Link Komentarze (3) »
środa, 29 grudnia 2010

Spoglądając na świat, obrazuję chwile w wersach,
Spisuję to, co osiada na powiekach,
Otwierając oczy - z blaskiem, zmniejszenie źrenic,
Przez codzienność, której nie da rady zmienić,
Zimna rzeczywistość, mająca na nas chory wpływ,
By zapomnieć o tym, wielu szuka innych alternatyw,
Znam takich , przez których ich kochana matka,
Dziś to desperatka, bo dali sobie po kablach,
Walcząc o dni, w których naszym schronieniem,
Była niewinnosc,a raczej bólu zapomnienie,
Unikając przyjemności, pozbawionej w słowa,
Dzieląc ambicje, szerszych honorem dokonań,
Choć trochę chciałbym, odmienić kawałek tego świata,
Lecz nie nadają się nawet, na uliczny atak,
Dobrze że mam brata, bo nie widze tu przyszłości,
Pierdole życie, w tej brudnej rzeczywistości,

Zwrotka do pierwszego poważnego track'a .
"Brudna Rzeczywistość"

23:36, oskarb93
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 grudnia 2010

Chciałbym poruszyć temat, który mnie coraz bardziej zaskakuje a mianowicie, "Mężczyzna a kobieta - w sprawach związkowych ".Kobiety - płeć słaba, ale czy na pewno? Określają nas jako bezużyteczne, maszyny bez duszy i serca które pragną tylko sex'u. Określają nas mianem, brutali? skurwysynów? łamaczy serc? Ale czy na pewno na takie przydomki zasługujemy? Czy na pewno to tylko od nas zależy jak będzie wyglądało to i owo? GÓWNO -  wiele jest przypadków odwrotnych do tego który wymieniłem (czyt. mężczyzna rani kobietę). W wielu sytuacjach może to dziwne, ale kobieta rani mężczyznę, nie zwracając na to większej uwagi. Dla czego kobiety uważają że nie posiadamy uczuć? Dla czego robią nadzieję, a potem bez słowa lub z bezsensownym tłumaczeniem zrywają z nami kontakt? Co prawda kobietę można tak samo zranić jak mężczyznę, ale stereotypem jest to że mężczyzna zdradza, rani.. Najgłupsze jest to że jak czegoś potrzebują, (a, gdy wyczuły już że darzycie je najsłabszym uczuciem) potrafią, ładnie prosić, dziękować, może nawet błagać? Ale jeżeli jednak my coś aktualnie od nich potrzebujemy, wyskakują na nas że tak powiem "z ryjem", tłumacząc się brakiem czasu, napiętym planem zajęć, czy wymyślają sobie jakieś dobre alibi lub po prostu im się nie chce. Rzadko kiedy ich tłumaczenia są prawdziwe. Prawda jest taka że, to mężczyzna biega za kobietą, zaleca się, stara się o nią, a ona nawet darząc uczuciem inną osobę, potrafi wykorzystać Cię do granic możliwości. Chociaż jestem typem chłopaka który nie zalicza dziewczyn jak leci, to po swoich doświadczeniach myślę że bardziej opłacalne jest zostać pierdolonym skurwysynem, który rozpierdalał by ich życia w drobny mak. Peace!

niedziela, 05 grudnia 2010

Szczęście co to w ogóle jest? Co to znaczy być szczęśliwym? Jeżeli ktoś nigdy nie doznał tego uczucia to jak może rozróżnić czy jest szczęśliwy czy nie? Człowiek szczęśliwy wydaje się być wypełniony, tak jakby niczego by mu nie brakowało, dopieszczony do każdego cala, nie przejmujący się problemami, nie zważający na biegnący wokoło niego świat. A nieszczęście ? Jeżeli przyjmiemy że człowiek szczęśliwy wydaje się pełny, to w takim razie jeżeli antynonimem "człowieka wypełnionego szczęściem" będzie "człowiek pusty, nieszczęśliwy" można przyjąć że dzięki nieszczęściu pustoszejemy, zazwyczaj nasze szczęście lub nieszczęście zależy od ludzi nam bliskich. Bo jeżeli ktoś jest nam bardzo bliski wypełnia tą pustkę, i ta osoba nie powinna opuszczać tego miejsca ponieważ to ona je wypełnia i najwyraźniej do niego pasuje jak kawałek układanki, a jeżeli ta osoba odchodzi to ta pustka wraca i nikt inny jej nie zapełni lub trzeba czekać długo żeby ktoś się do tego miejsca dopasował. Co nie znaczy to że można zapomnieć o otaczających nas osobach którzy martwią się o nas i także w jakiś sposób wypełniają tą pustkę, może nie do końca ale nie pozwalają nam myśleć o tym że gdzieś jest jednak niedociągnięcie, że gdzieś jest ten kawałek który brakuje, jak puzzle które się układa. Trzeba mieć kompletny zestaw żeby obraz pasował idealnie, a gdy brakuje nam jednego puzzla w środku to takowa praca jest nie pełna, dlatego dobrze mieć jak najwięcej "puzzli" które jednak potrafią tak wyeksponować obraz by ten mały szczegół nie zaprzątał nam głowy, lecz żebyśmy o nim nie zapomnieli . Każdy może definiować pojęcie szczęścia na swój własny sposób, ja jednak podałem tylko marną definicję jak ja to widzę i odczuwam .

Dzisiejszą notkę, można porównać do mojego nastroju, który jest obecnie niezbyt wesoły. Ale pomińmy szczegóły. Coraz bardziej podoba mi się pisanie blog'a, a w stylu który zamieściłem podoba mi się prostota. Miłego dnia życzę.

 

 

 


04:18, oskarb93
Link Komentarze (3) »
sobota, 04 grudnia 2010
To mój pierwszy wpis na tym blogu, sam nie wiem po cholerę go założyłem. Chyba brakuje mi  czegoś i może znajdę to tutaj. Od samego początku mianuję to miejscem swoją oazą spokoju. Pisanie uspokaja, i to bardzo. Nie myślałem nad tym co będę tutaj pisał, musiałbym pierw ogarnąć o co tutaj dokładnie chodzi z ustawieniami. Potem się pomyśli nad tym co będę tutaj zamieszczał, myślałem nad swoim nudnym życiem + trochę poezji w każdej postaci. Więc na dany dzień będę opisywał coś ze świata co mnie zadziwiło, zniesmaczyło, może zwięźlej hmm.. co i jakie wywołało we mnie emocje . Dowiecie się co nieco o moich poglądach na dane tematy, (jeżeli będzie zainteresowanie) Od czasu do czasu może dodam swoje zdjęcia, lecz nie sądzę. Fajnie by było gdybyście zadawali pytania, lub pisali co myślę na dany temat, wtedy wypowiem się w poście. No to
goodnight, goodbye, good morning, whatever.
00:49, oskarb93
Link Komentarze (1) »